Przeczytam

Jak wypromować swoją książkę i ile to kosztuje

Najkrótsza odpowiedź brzmi tak. Wypromować książkę znaczy doprowadzić ją do czytelników, którzy lubią dany gatunek, i dać im prostą drogę do zakupu. Zacznij od opisu i profilu tytułu, potem uruchom kampanię premierową z osobnym linkiem dla każdego źródła, a na końcu zmierz, co zadziałało.

Zacznij od opisu, który sprzedaje lekturę

Większość autorów zaczyna promocję od pytania o reklamę, a powinna od opisu. Czytelnik widzi okładkę, tytuł i kilka zdań. Jeśli te zdania nie mówią, jaki to gatunek, jaki ton i dla kogo, nie pomoże żaden budżet reklamowy. Napisz opis tak, jakbyś rozmawiał z osobą, która nigdy o tobie nie słyszała, i dodaj jedno zdanie, które wskazuje, z jaką książką można ją porównać pod względem nastroju.

Przygotuj też krótki fragment, najlepiej pierwszy rozdział lub jego początek. To najtańsze narzędzie promocji, bo pozwala sprawdzić styl bez ryzyka zakupu. Zadbaj o okładkę w kilku rozmiarach, kartę z danymi wydania i listę księgarni, w których książka jest dostępna.

Plan na sześć tygodni wokół premiery

Dobrze działa prosty kalendarz. Cztery tygodnie przed premierą zbierasz materiały i zakładasz miejsce, w którym książka ma swój profil. Dwa tygodnie przed premierą ujawniasz okładkę i fragment, wysyłasz wiadomość do osób zapisanych na twój newsletter oraz szukasz blogerów książkowych, którzy czytają twój gatunek. W tygodniu premiery publikujesz link do zakupu i prosisz o pierwsze opinie. W dwóch tygodniach po premierze odpowiadasz na komentarze, dodajesz recenzje do profilu i sprawdzasz, które źródło przyprowadziło najwięcej osób.

Kluczowa jest powtarzalność. Jednorazowy wpis w dniu premiery trafi do części twoich obserwujących, a sześciotygodniowy rytm daje szansę, że książkę zobaczy większość z nich, w tym osoby, które odkładały zakup na później.

Ile kosztuje promocja książki

Koszt zależy od tego, ile pracy wykonujesz sam. Własny newsletter, profil w mediach społecznościowych i prośby do blogerów o recenzję kosztują czas, a nie pieniądze. Egzemplarze recenzenckie to koszt druku i wysyłki, który zależy od nakładu i liczby osób. Płatna reklama w mediach społecznościowych wymaga budżetu testowego i cierpliwości, bo pierwsze kampanie zwykle uczą, który opis i która grafika działają.

Osobną pozycją jest miejsce, które łączy opis, profil i oferty księgarni. W Przeczytam taką rolę pełni plan Autor za 199 zł netto miesięcznie, z rabatem 50 procent przy rozliczeniu rocznym. Daje profil tytułu, kampanię z osobnymi linkami i raport kliknięć. Nie gwarantuje sprzedaży, ale pozwala policzyć, co przyniosło czytelników. Szczegóły zakresu opisaliśmy na stronie o promocji książki self-publishing.

Konkurs i spotkanie autorskie jako dodatki do kampanii

Dwa działania sprawdzają się wokół premiery, ale tylko jako dopełnienie. Pierwszym jest konkurs, w którym nagrodą są egzemplarze książki. Taki konkurs warto zrobić według przejrzystego regulaminu, a jeśli chcesz szybko przygotować szkic zasad i komunikat, pomoże narzędzie do konkursów promocyjnych. Drugim jest spotkanie autorskie, stacjonarne lub online. Sprzedaje mniej egzemplarzy niż kampania w sieci, za to daje opinie od pierwszych czytelników i materiał do kolejnych wpisów.

Jak sprawdzić, co zadziałało

Najczęstszy błąd to jeden link do księgarni we wszystkich miejscach. Wtedy wiesz tylko, ile było zakupów, a nie wiesz, skąd przyszli kupujący. Daj każdemu źródłu osobny link z identyfikatorem. Newsletter, blogerzy, profil autora i spotkanie dostają własne adresy, a ty po tygodniu widzisz, gdzie warto zwiększyć wysiłek.

Oddzielaj kliknięcia od potwierdzonych zamówień. Księgarnia raportuje zamówienia tylko w części programów partnerskich, a liczba kliknięć mówi o zainteresowaniu, nie o sprzedaży. Traktuj ją jako wskaźnik kierunku. Jeśli ludzie klikają, ale nie kupują, popraw opis i cenę. Jeśli nie klikają, popraw okładkę i pierwszy wers promocyjnego wpisu.

Gdzie szukać pierwszych czytelników

Pierwsze sto osób, które przeczytają książkę, rzadko pochodzi z reklamy. Najczęściej to czytelnicy twoich wcześniejszych tekstów, osoby z newslettera, uczestnicy spotkań i blogerzy, którzy piszą o twoim gatunku. Zrób listę dwudziestu takich miejsc przed premierą. Przy każdym zapisz, co możesz zaproponować w zamian: egzemplarz recenzencki, fragment na wyłączność, wywiad albo wpis gościnny. Rozmowa z konkretną propozycją kończy się odpowiedzią znacznie częściej niż ogólna prośba o wsparcie.

Zwróć uwagę na gatunek i ton. Bloger, który czyta wyłącznie reportaże, nie jest dobrym adresatem dla powieści obyczajowej, nawet jeśli ma duży zasięg. Lepiej napisać do pięciu osób z dopasowanym gustem niż do pięćdziesięciu przypadkowych. Do każdej wiadomości dołącz jedno zdanie o tym, dlaczego piszesz właśnie do tej osoby.

Czego unikać

  • Kupowania opinii i ocen. Czytelnicy rozpoznają je szybko, a serwisy książkowe je usuwają.
  • Obietnic bestsellera. Nikt nie jest w stanie zagwarantować miejsca na liście.
  • Skupiania się na jednym kanale. Gdy zasięg spada, cała promocja spada razem z nim.
  • Zostawiania książki bez opieki po premierze. Najlepsze miesiące bywają dwa lub trzy miesiące po niej, gdy zbierają się recenzje.

Pytania autorów przed pierwszą kampanią

Jak długo trwa promocja książki? Intensywna część to około sześciu tygodni wokół premiery, ale profil i opis powinny być aktualne tak długo, jak książka jest w sprzedaży. Czy wystarczy sam newsletter? Wystarczy do pierwszych sprzedaży wśród obecnych czytelników, ale nowych odbiorców przyprowadzają zwykle inni autorzy, blogerzy i serwisy, w których szukają lektur według gatunku i nastroju.

Czy trzeba płacić za profil? Samodzielne wpisy w mediach społecznościowych kosztują tylko czas. Płatny profil ma sens, gdy chcesz mieć jedno miejsce z ofertami księgarni i danymi o kliknięciach, a nie składać je ręcznie. Wybór zależy od liczby tytułów i ilości czasu, który chcesz poświęcić na pomiar.

Zacznij od pierwszej półki

Dodaj trzy przeczytane tytuły, wybierz nastrój i zobacz, co czytać dalej.