Przeczytam

Ile kosztuje promocja książki autora niezależnego i na co wydać budżet

Najkrótsza odpowiedź jest taka. Autor niezależny może zacząć promocję książki za kilkaset złotych, bo największe pozycje to czas i przygotowanie materiałów, nie reklama. Budżet rzędu kilku tysięcy złotych ma sens dopiero wtedy, gdy wiesz, które kanały przyprowadzają czytelników, a do tego potrzebny jest pomiar kliknięć od pierwszego dnia.

Z czego składa się budżet na promocję książki

Promocję książki warto rozbić na cztery grupy kosztów. Pierwsza to materiały: opis dla czytelnika, okładka, fragment do przeczytania, zdjęcie autora. Druga to dotarcie do ludzi, czyli egzemplarze dla recenzentów, ewentualna współpraca z twórcami i reklama. Trzecia to miejsce, w którym książka ma swój profil i gdzie prowadzą wszystkie linki. Czwarta to pomiar, bez którego nie da się powiedzieć, co z tego zadziałało.

Większość autorów wydaje pieniądze w kolejności odwrotnej. Zaczynają od reklamy, bo to najłatwiej kupić, a materiały i pomiar zostawiają na później. W efekcie płacą za kliknięcia, które trafiają na słabo opisaną stronę, i nie wiedzą, które kampanie dały cokolwiek.

Opis, okładka i materiały przed premierą

Okładka jest jedyną pozycją, na której nie warto oszczędzać do zera. Czytelnik widzi ją jako miniaturę w wynikach wyszukiwania i w mediach społecznościowych, więc musi być czytelna także w małym rozmiarze. Cena zależy od grafika i zakresu prac, dlatego zbierz co najmniej trzy wyceny i poproś o przykłady w Twoim gatunku.

Opis książki piszesz sam albo zlecasz redaktorowi, ale zawsze z perspektywy czytelnika: o czym jest, dla kogo, jaki ma nastrój. Zdanie o wciągającej lekturze niczego nie mówi. Dwa konkretne zdania o bohaterze i konflikcie sprzedają więcej niż akapit zachwytów. Tę pracę wykonujesz raz, a korzystasz z niej w każdym kanale.

Recenzenci, twórcy i reklama: ile kosztuje dotarcie do czytelników

Egzemplarze recenzenckie to koszt druku i przesyłki, a nie reklamy. Wysyłaj je osobom, które piszą o Twoim gatunku, i wcześniej zapytaj, czy chcą książkę. Dziesięć dobrze dobranych paczek daje więcej niż pięćdziesiąt rozesłanych na ślepo.

Współpraca z twórcami w mediach społecznościowych jest rozliczana indywidualnie i ceny bardzo się różnią. Zanim zapłacisz, poproś o statystyki ostatnich wpisów z książkami, nie o liczbę obserwujących. Jeśli chcesz prowadzić własne konta autorskie regularnie, a nie masz na to czasu, rozważ prowadzenie social mediów przez agencję, ale dopiero gdy masz już profil książki, do którego te wpisy mają prowadzić.

Reklama płatna ma sens, gdy masz stronę, na której czytelnik może od razu wybrać księgarnię, i mierzysz, ile osób kliknęło. Zaczynaj od małej kwoty na jeden test i oceń koszt kliknięcia w ofertę księgarni, a nie koszt wyświetlenia.

Profil książki i pomiar: dlaczego to nie jest luksus

Jeżeli w każdym miejscu wstawiasz ten sam link do księgarni, po trzech miesiącach wiesz tylko, ile egzemplarzy sprzedano, ale nie wiesz skąd przyszli kupujący. Osobny link dla newslettera, własnych mediów, recenzentów i reklamy pozwala po kilku tygodniach zobaczyć, który kanał daje czytelników i na którym przestać wydawać.

W Przeczytam funkcję tę pełni plan Autor za 199 zł netto miesięcznie: profil Twoich tytułów, kampania z osobnymi linkami i raport kliknięć. Szczegóły i zakres opisaliśmy na stronie o promocji książki self-publishing. Przy rozliczeniu rocznym cena jest o 50 procent niższa niż przy płatności miesięcznej.

Przykładowy podział budżetu na pierwsze trzy miesiące

To propozycja do dostosowania, nie cennik rynkowy. Przy małym budżecie przeznacz większość na okładkę i przygotowanie materiałów, resztę na egzemplarze dla recenzentów oraz niewielki test reklamowy. Pomiar kliknięć traktuj jako stały koszt miesięczny od momentu pierwszej publikacji linku.

Po pierwszym miesiącu przejrzyj raport. Jeśli jeden kanał daje wyraźnie więcej kliknięć w ofertę księgarni, dołóż tam budżet na kolejny miesiąc. Jeśli żaden nie działa, najpierw popraw opis i okładkę, a dopiero potem zwiększaj wydatki. Samo zwiększenie reklamy przy słabej stronie książki zwykle tylko podnosi koszty.

Czego nie opłaca się kupować

  • Opinii i ocen. Czytelnicy i serwisy książkowe rozpoznają je szybko, a szkoda wizerunkowa jest większa niż zysk.
  • Pakietów promocyjnych bez raportu. Jeśli nie dostajesz informacji, ile osób kliknęło i skąd, nie masz jak ocenić zakupu.
  • Obietnic bestsellera. Nikt nie jest w stanie zagwarantować miejsca na liście.
  • Jednorazowej akcji w dniu premiery. Zainteresowanie książką trwa tygodniami, więc rozłóż działania na dwa do trzech miesięcy.

Kiedy budżet na promocję zaczyna się zwracać

Nie da się podać uniwersalnego terminu, bo zależy od ceny książki, gatunku i dotarcia do odbiorców. Praktyczny wskaźnik to koszt jednego kliknięcia w ofertę księgarni w porównaniu z marżą, którą masz na jednym egzemplarzu. Jeżeli co kilkunasty klik kończy się zakupem, a marża pokrywa koszt kliknięcia, kanał ma sens. Jeśli nie znasz konwersji, oceniaj trend z tygodnia na tydzień.

Jeśli dopiero zaczynasz i potrzebujesz planu działań, zacznij od artykułu jak wypromować swoją książkę, a potem wróć do budżetu. Gdy masz już kilka tytułów w serii, zajrzyj do strony dla autorów w Przeczytam.

Zacznij od pierwszej półki

Dodaj trzy przeczytane tytuły, wybierz nastrój i zobacz, co czytać dalej.